5/26/2012

6.

Włączyłam komputer i zaczęłam oglądać zdjęcia z Polski i nagle natknęłam się na folder w którym były zdjęcia, moje i Cypriana, oglądając te zdjęcia zobaczyłam jak było nam dobrze, byliśmy tacy szczęśliwi, niestety przypomniałam sobie też jak bardzo mnie zranił i obiecałam sobie, że już nigdy tak ślepo się nie zakocham w jakimkolwiek chłopaku. Przed oczami stanął mi Louis (w mojej wyobraźni) i zastanawiałam się co tak na prawdę do niego czuję i czy to możliwe, że zakochałam się w nim tak szybko? Czy to tylko zauroczenie? Czy może Lou robi sobie ze mnie `jaja` ? - niee gdyby tak było mój brat na pewno by na to nie pozwolił ale jednak milion podobnych myśli krążyło mi po głowie, z przemyśleń wyrwały mnie głośne śmiechy z dołu, okazało się, że mój braciszek wrócił do domu ze swoją dziewczyną, od razu gdy się przedstawiła pobiegłam po pare swoich ciuszków by dać jej się przebrać bo była cała przemoczona. W czasie kiedy para się przebierała do domu wparował Lou razem z Liam'em i jak się okazało nie byli tylko w sklepie ale też w skateparku - zawsze spoko. Z produktów które kupili chłopcy przyrządziłam pyszny posiłek. Przy podwieczorku bliżej poznałam Ash która okazała się być bardzo miła i sympatyczna była też bardzo wygadana i potrafiła rozśmieszyć ale też pocieszyć, cieszyłam się, że mój brat jest taki szczęśliwy z taką fajną dziewczyną.

*Niall*

Przy kolacji było bardzo miło, fajnie że dwie najważniejsze dziewczyny w moim życiu tak dobrze się dogadują.
-To ja pozmywam naczynia - powiedział moja siostra
-Pomogę Ci - zaproponował Lou
Reszta się gdzieś zmyła.
-Wiesz jak strasznie bałem się tego dnia? Już tyle się na to zbierałem, ale cieszę się, że jednak mi się to udało - powiedziałem
-Ja też się cieszę, że to powiedziałeś, uświadomiłam sobie, że ja też już dawno Cię kochałam - powiedziała Ash
Zaczęliśmy się całować, wyglądało to bardzo słodko i moja pomysłowa siostra cykła nam foteczkę po czym wrzuciła na tt z podpisem "słodziutkie gołąbeczki xx" i od razu rozpętało się piekło, niestety nie przewidziała konsekwencji i tego, że fani mogą nie zaakceptować Ash tak jak nie zaakceptowali jej. No cóż stało się. Od razu pojawiło się kilkadziesiąt niemiłych komentarzy, było też kilka dość miłych i pokrzepiających ale one przy tych hejtujących Ash popadały w niepamięć. Zacząłem ją pocieszać ale to nic nie dało, rozpłakała się tak jak Claudia kilka godzin temu.
-Hej Ash, chodź pojdziemy do mnie co? Pogadamy troszkę? - zaproponowała Claudia
-Wiesz ja chyba pójdę już do domu.
-Nie ma mowy, teraz nigdzie nie pojdziesz - zaprotestowałem
-Właśnie zostajesz tutaj, chodź ze mną - nalegała młoda
-No nie wiem - próbowała się jakoś wykręcić ale nie bardzo jej to wychodziło.
-I tak nie miała byś jak wyjść - powiedział Lou i  wskazał na tłum fanek przed domem
-cholera - zamruczała pod nosem Ash

*Claudia*

Pobiegłyśmy z Ash na górę i dałam jej różowo białą piżamkę z krową a ja wzięłam tą z krótkimi spodenkami w szaro czarny wzorek, jako że było dość późno poszłyśmy wziąć prysznic. Nasi chłopcy w tym czasie postanowili zrobić twitcama o tym co fani wypisują na temat ich wspaniałych dziewczyn, zaapelowali do fanów, że to jest ich życie i kochają kogo chcą a nie tego kogo chcą fani. Powiedzieli też, że jeśli taka sytuacja się powtórzy przestaną robić twitcamy, video diary, rozdawać autografy i tego typu sprawy  bo nikt nie będzie zabierał im szczęścia i prawa do tego szczęścia jakim są te dwie cudowne dziewczyny.
Gdy wyszłam z łazienki Ash jeszcze nie było więc usiadłam na łóżku czytając jakąś gazetę czekałam na dziewczynę swojego brata. Po kilku minutach się zjawiła
-Dziękuję Ci Claudia - powiedziała
-Spoko to tylko piżama - zaśmiałam się
-Wiesz, że nie o tym mówię
-Oj daj spokój - jesteśmy rodziną już tak jak by, musimy sobie pomagać - Ash uśmiechnęła się ciepło i mnie przytuliła
Poszłam na dół po jakieś ciastka i coś do picia ponieważ miałyśmy sobie zrobić maraton filmowy. W kuchni zastałam Liam'a szczerzącego się do telefonu.
-Widzę, że z Dan wszystko ok
-Tak, dziękuję Ci, że mi doradziłaś i miałaś rację, wszystko sobie wyjaśniliśmy i jest jak dawniej, dziękuję.
-Służę pomocą na przyszłość.
Zabierając to po co przyszłam poszłam na górę do Ash, która właśnie wybierała film, miało to być jakieś romansidło, bo miałyśmy ochotę sobie popłakać troszku. Jednak, że film był nudny zaczęłyśmy rozmawiać o naszym życiu, dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy np., że Ash zna Polskę na wylot ponieważ mieszkała tam kilka lat a jej idolem jest... Kamil Bednarek, cieszyłam się bo ja też go uwielbiałam, marzeniem Ash był jego koncert, ja już na jednym byłam i zaliczam do bardzo udanych. Długo jeszcze rozmawialiśmy, bardzo się polubiłyśmy, nie zwracając uwagi na ten nudny film, zasnęłyśmy.
Rano obudziłyśmy się wypoczęte i pełne energii, postanowiłyśmy, że wybierzemy się na zakupy no i w końcu kupimy dodatki do mojego pokoju bo jest tu tak jak by... pusto? Więc zeszłyśmy na dół z chęcią przygotowania śniadania ale niestety ubieli nas nasi chłopcy.
-Hej kociaku - przywitał mnie Louis i czule pocałował, to samo zrobił Niall tylko, że bez zbędnych słów, od razu przeszedł do rzeczy, gdy już się sobą nacieszyliśmy zjedliśmy pyszne śniadanie ja z Ash pobiegłyśmy się przebrać. Gotowe ruszyłyśmy na podbój sklepów, przed wyjściem jednak Ash zatrzymał Niall powiedział, że po zakupach ma wrócić tutaj razem z Claudią - zgodziła się
-Kocham Cię - powiedział do niej Niall i objął ją tak mocno jak by bał się, że za chwilę może ją stracić, ona zaś czuła się bardzo bezpieczna w jego ramionach
-Chodźmy już - pośpieszałam zakochaną piękność .
Do centrum był dość spory kawałek ale my jednak postanowiłyśmy  się przejść i znów rozmawiałyśmy jak byśmy znał się od dawna. Czułam się w jej towarzystwie jak w towarzystwie najlepszej przyjaciółki mimo, że znałam ją niecałe 24 godziny. Gdy doszłyśmy do galerii wpadłyśmy w szał zakupów, kupiłyśmy wszystko co potrzebne na wakacje zaczynając od butów kończąc na nakryciu głowy. Dzień minął bardzo szybko zmęczone miałyśmy wracać gdy do Ash zadzwonił jej tata oznajmiając, że ma wrócić do domu. Tak też zrobiła, kazała przeprosić Niall'a i resztę i pobiegła w stronę swojego domu., nie wyjaśniając o co dokładnie chodziło ponieważ sama dokładnie nie wiedziała. Gdy ja wróciłam do domu obładowana zakupami nikt nawet nie zwrócił uwagi na to, ze zawitałam do ich "skromnych" progów. No cóż gra w fifę jest tak fascynująca, że nawet nie warto zwrócić uwagi na to co się dookoła dzieje. Gdy mnie zobaczyli zaczęli wypytywać gdzie Ash i czemu jej ze mną nie ma. Powiedziałam jej tylko tyle ile sama wiedziałam, Niall próbował się do niej dodzwonić kilka razy ale niestety nie odbierała. Powoli zaczynaliśmy się wszyscy martwić. Było coraz później, Ash nie dawała znaku życia. Po jakimś czasie rozległ się dzwonek do drzwi. Niall jak poparzony pobiegł otworzyć z nadzieją, że to Ash..


No tak kochani.. miał być co 3 dni ale niestety miałam tyle nauki, że po prostu nie dałam rady.. PRZEPRASZAM. 
szkoda też, że obserwuje tego bloga 10 os a średnio jest 4-5 komentarzy. 
Zastanawiam się czy jest sens dalszego pisania skoro tak mało osób to czyta.. 
Jednak jeśli wam się podoba mój blog. POLEĆCIE GO! 
Więc tak skoro jest 10 obserwatorów to liczę przynajmniej na 8-9 komentarzy. 
Nowy rozdział kiedy? Tak na prawdę to sama nie wiem. To zależy od szkoły.. 
Ale postaram się jak najszybciej. :) 
+ może to, że mało się dzieje może was zniechęcić ale mam nadzieję, że nie bo w 9 jest AKCJA!
Przepraszam za błędy ale pisze to na szybko no za chwilę na jedyneczce tylko mnie kochaj <3 . 
See you. <3 ;) 

11 komentarzy:

  1. Ejjj...NIE UsUwAj tego bloooga! Moim zdaniem jest bardzo ciekawy, podoba mi się twój styl pisania! :**
    Nina

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, ej, ej!! Nie wolno Ci niczego zakończyć!
    Świetne są Twoje rozdziały! Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polubiłam Ash. (: Fajnie, że zaprzyjaźniła się z Claudią i pasuje do Nialla. Pewnie, że jest sens, żebyś dalej pisała, bo opowiadanie jest mega interesujące! Dodawaj szybko kolejne rozdziały. :D Czekam na następny (:

    http://one-direction-lifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. BAAARDZO MI SIĘ PODOBA I NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO ! xD @Dosiek_

    OdpowiedzUsuń
  5. JEST SENS PISANIA.! MI się bardzo podobają Twoje rozdziały ; D I z niecierpliwością czekam na kolejne.

    Cooś się stało Ash ? szybko dawaj kolejny.!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział, na prawdę nie mogę się doczekać co z Ash i kto dzwonił do drzwi. Ciekawy rozdział, widać, że Claudia nie za bardzo zdaje się ogarniać fakt, że Louis i Niall mają rzeszę fanek ;D A komentarzami się nie przejmuj, po za tym nie każdy kto czyta komentuje, pamiętaj możesz mieć kilkunastu czytelników, a komentować może jedynie garstka, po za tym, u ciebie są po 4-5 u mnie 5 na 5 rozdziałów -,-. No cóż, czekam na następny rozdział, życzę weny i wielu komentarzy ;D!
    http://one-direction-and-she.blogspot.com/

    Upss, źle kliknęłam i usunęłam komentarz, przepraszam za moją głupotę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny blog i opowiadanie:) Nie usuwaj blooga!! Jest BARDZO ciekawy. Liczę, że wpadniesz do mnie :)
    http://momentofmylifea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie że sobie Niall znalazł dziewczynę ^^ . Tak jak zawsze zajebisty ! Masz talent i to ogromny ! ; *

    OdpowiedzUsuń
  10. 29 years old Community Outreach Specialist Magdalene Hurn, hailing from Port Hawkesbury enjoys watching movies like Chapayev and Surfing. Took a trip to Rock-Hewn Churches of Ivanovo and drives a Sportvan G30. zobacz tutaj

    OdpowiedzUsuń