Gdy obudziłaś się rano byłaś w pokoju Lou, w sumie nie przeszkadzało Ci to, wszystko pachniało właśnie NIM. Lubiłaś ten zapach, Louis'a też lubiłaś, był słodki.
W domu było dziwnie cicho, spojrzałaś na zegarek i zobaczyłaś 7.30, no tak Zayn z Harry'm spali skacowani w pokoju mulata, twój braciszek też słodko chrapał a gdzie Lou i Liam? Zeszłaś na dół i ujrzałaś śpiącego Lou na kanapie przykrytego kocem. Zaraz, zaraz ale co on tu robi? A ja w jego pokoju ? Pamiętałam tylko, że zasnęłam wtulona w niego. Ach tak musiał zanieść mnie do swojej sypialni bo nie chciał mnie budzić. No ale przecież sam nie musiał spać na kanapie. Ooo jaki on słodki, z rozmyśleń wyrwał mnie Liam, który chciał spytać czy jesteś może głodna bo naszykował właśnie omlety.
-świetnie gotujesz - powiedziałaś
-ano dziękuje ale to nic takiego.
Wasz jakże twórczy i długi dialog przerwał Zayn, który przyszedł po wodę. Zmierzył Cię tylko zimnym wzrokiem i wyszedł na papierosa.
-Liam nie wiesz co mu jest? Jest taki oschły dla mnie, przecież on mnie nawet nie zna a już mnie nie lubi
-Nie mam pojęcie co mu jest ale faktycznie jest jakiś inny ostatnio.
-mhm..
-jeśli chcesz mogę z nim pogadać - zaproponował Liam
-nie sama to zrobią, ale dzięki - uśmiechnęłaś się przyjaźnie
Wyszłaś za nim na balkon, patrzyłaś jak się zaciąga w sposób jaki on to robił.. to było fascynujące, milczeliście chwilę
-za co mnie tak nie lubisz co ? przecież mnie nawet nie znasz.
-to nie tak, że Cię nie lubię
-a jak?
-wiesz kochałem kiedyś taką dziewczynę i ona była bardzo podobna do Ciebie no i w sumie to była taka sama, wygląd podobna, bardzo podobna ale wiek i charakter, zachowanie taka sama .
-coś w tym złego? - przerwałaś mu
-po prostu ona mnie zraniła a ja ją tak bardzo kochałem. Ciężko mi było bardzoo.
-ja nie wiem co powiedzieć
-nic nie musisz mówić po prostu kiedy patrzę na Ciebie czuję kłucie w sercu, to wszystko wraca
-przepraszam, będę starała nie wchodzić Ci w drogę - chciałaś już iść ale złapał Cię za nadgarstek i przyciągnął do siebie
-nie, nie przepraszaj, chcę żeby wszystko było ok i jednak chcę Cię bliże poznać
-cieszę się ale idę się trochę ogarnąć a potem muszę iść na obiecany spacer w Lou no i przydało by się urządzić w końcu mój nowy pokój .
-dobrze więc nie zatrzymuję Cię, baw się dobrze. - posłałaś mu ciepły uśmiech
Gdy weszłaś na górę szukałaś Lou znalazłaś go w jego pokoju
-hej Lou
-Witaj piękna, jak się spało?
-dziękuję dobrze. A tobie raczej nie za wygodnie.. przepraszam, nie musiałeś spać w salonie przeze mnie..
-wiesz wiedząc, że ty sobie słodko śpisz w moim łóżku mnie też było wygodnie.
-oj dobra już nie ściemniaj, a właściwie to jak ja się tu znalazłam?
-jak usnęłaś zaniosłem Cię do mojego pokoju, nie chcąc Cię budzić
-mogłeś zanieść mnie do Niall'a
-teraz przynajmniej moje łóżko pachnie tobą i będzie mi się lepiej spało - zarumieniłaś się
-ok Lou więc ja idę się ogarnąć a potem co? spacer prawda?
-jasne cieszę się, że zechciałaś pójść
-dlaczego miała bym nie chcieć iść na spacer z tak uroczym facetem?
-ee no nie wiem..
-ja też właśnie. Więc za godzinę na dole? - upewniłaś się
-mi pasuje
Po niecałej godzinie byłaś już gotowa do wyjścia więc postanowiłaś, że pójdziesz na chwileczkę do swojego kochanego braciszka
-oo hej mała, co tam?
-no wiesz wszystko w porządku, za chwilę idę się przejść z Louis'em
-ehem podoba Ci się co nie?
-no nie wiem, dopiero go poznałam, ciężko mi go ocenić ale tak jest miły i zabawny i przystojny, opiekuńczy no i jak na razie cudowny ale nie znam go na tyle, żeby to powiedzieć w 100-procentach. A jak po twojej wczorajszej randce?
-to nie randka, tylko się przyjaźnimy
-ta jasne a ja jestem motylkiem choć czasami zmieniam się w latającego nosorożca - na to oboje wybuchliście śmiechem -więc jak?
-na razie jest w porządku ale ona chyba nie chce być ze mną - posmutniał
-mogę ją poznać? - zapytałaś
-ehh no dobrze, zaroszę ją jutro na kolację tylko bez żadnych wygłupów iii masz z nią nie rozmawiać na ten temat - powiedział jak by znał moje zamiary
-ależ oczywiście kochany braciszku
-obiecaj!
-obiecuję - powiedziałaś
-no to zmykaj bo Lou już pewnie czeka - odparł
-pa - dałaś mu buziaka w policzek
-baw się dobrze - odpowiedziałaś uśmiechem
Gdy zeszłaś na dół ujrzałaś Lou oczywiście no bo jak by inaczej miał na sobie bluzkę w paski i tu niespodzianka zielone spodnie , do tego szelki i słit sexiaste okularki pilotki. Wyglądał bosko. Ty mimo, że byłaś ubrana na luzie <TAK> to chyba mu się spodobało bo gdy Cię zobaczył zrobił tylko wielkie -WOOOOW
-coś ze mną nie tak? - zapytałaś
-nie, nie tylko ładnie wyglądasz
-chyba ty - zaprzeczyłaś
-gdzie tam - odpowiedział
-nic już nie mów, gdzie idziemy? - zapytałaś
-Park? Zakupy? Lody?
-pasuje - odparłaś zadowolona
-więc chodźmy
Miło wam się spacerowało, dużo rozmawialiście, coraz to bardziej się do siebie zbliżyliście, Lou z każdą okazją chciał Cię dotknąć, przytulić, było to miłe ale stwierdziłaś, że to za wcześnie.
Gdy doszliście do centrum handlowego wpadłaś w szał zakupów, wybrałaś też już najważniejsze rzeczy do pokoju tzn. Łóżko, meble, tapetę i lampę. Zostało tylko wykończenie ale zdecydowałaś, że to innym razem. Tamte rzeczy miały dojechać za 3-4 dni.
-Tak więc jeszcze 3 noce śpisz u mnie
-Nie Lou nie ma mowy nie chcę, żebyś się przeze mnie nie wysypiał
-więc będziemy spać razem! - Lou prawie krzyknął ze szczęścia
-nie wiem Lou czy to najlepszy pomysł. - posmutniał
-rozumiem - powiedział zrezygnowanie
-Oj no Lou, chyba że pod warunkiem, że do niczego nie dojdzie!
-Przyrzekam!
-Ok więc chodź, chcę kupić jeszcze pare ciuszków ! =)
-Mi też by się coś przydało.. pomożesz wybrać?
-Jasne, że tak
-więc chodźmy
Po niecałych dwóch godzinach byłaś wykończona oboje wyszliście obładowani ze sklepów. I wróciliście do domu. To co zobaczyłaś bardzo Cię zdziwiło.
I jak? Wydaje mi się, że ten jest wieeele gorszy od 1. Wgl jakiś beznadziejny -,-.
Jednak liczę na wasze komentarze nawet te najgorsze.
Jak myślicie? Co zobaczyła Claudia w domu?
Miałam dziś nie dodawać ale widząc wasze komentarze po prostu MUSIAŁAM, kocham was dziewczynki <3 . Więc dedykuję ten rozdział wszystkim wam. (:
ii przepraszam za wszystkie błędy jakie są.
wieem \, wieem miały być dłuższe, nie krzyczcie
+ prosze, nie zniechęcajcie się do mojego opowiadanie przez ten rozdział..
CHCĘ BAAAARDZO DUŻO KOMENTARZY <3
4/30/2012
4/29/2012
1.
Nadszedł dzień wyjazdu, przy pożegnaniu tata nie wyrażał większych emocji. Byłaś mu obojętna. Cieszyłaś się, że będziesz miała 3 miesiące spokoju. Lot trwał dość szybko , gdy wylądowałaś od razu ujrzałaś swojego brata z jakimś ciachem, podbiegłaś do Niall'a a on Cię uściskał, staliście tak kilka minut aż w końcu odezwał się Lou
-No dość tych czułości. Niall możesz mi przedstawisz tą ślicznotkę? Też chciał bym ją uściskać.
-Hej Claudia jestem - odezwałaś się
-Louis - kiedy spojrzał w jej niebieskie oczy przestał myśleć realnie zahipnotyzowała go. Nie dość, że taka śliczna, ma piękny głos, i te oczy zabierały dech w piersiach .
-Niall czy to na pewno twoja siostra ? - zapytał Lou
-taa, a niby czemu nie? - zapytał blondasek
-no wiesz taka śliczna, miła, śliczna, urocza, śliczna, ma piękne oczy no i.. ŚLICZNA
-tak Lou, ale nie kokietuj już mojej siostry, ona zawsze będzie MOJĄ małą siostrzyczką prawda? - zwrócił się do Ciebie.
-Tak Niall, tak.
-No skoro SIOSTRĄ to może być moją przyjaciółką? - zapytał szczęśliwy Lou.
Na to ty się odezwałaś - Tak, mogę, pewnie, że mogę ale teraz kierunek dom, chcę się wykąpać i poznać resztę tych wariatów. - zaczyna się ciekawie - pomyślałaś.
Gdy dotarliście do domu usłyszeliście straszne krzyki. Harry razem z Zayn'em gonili się po całym domu a Liam próbował ich uspokoić. Na marne. Gdy tylko Harry Cię ujrzał stanął w bezruchu i zaniemówił, Zayn zaś jak gdyby zły pobiegł do swojego pokoju i trzasnął drzwiami. Staliście tak chwilkę aż w końcu Liam powiedział - Hej Liam jestem a ten w loczkach to Harry i podał Ci rękę - Claudia - przedstawiłaś się a Harry podszedł do Ciebie i Cię przytulił a do ucha szepnął " jesteś śliczna" i pokazał szereg swoich białych ząbków, ty zrobiłaś to samo, widziałaś kątem oka, że Lou patrzy na was jakby zły i jakby zazdrosny, tylko jedno pytanie chodziło Ci po głowie - Dlaczego? nie potrafiłaś sobie na to odpowiedzieć.
-Niall'ku pokażesz mi mój pokój ?
-Eee no tak jak by nie masz jeszcze pokoju, tzn. pokój jest ale w nim nic nie ma, chciałem, żebyś sama go urządziła, więc na razie zaprowadzę Cię do mojego pokoju i do pokaże Ci moją łazienkę bo twoja też jeszcze w remoncie . - Moja łazienka? - pomyślałaś czy on własnie powiedział moja łazienka ? Nie mogłaś w to uwierzyć, twój brat był świetny.
Gdy już się ogarnęłaś i ubrałaś w to schodząc na dół usłyszałaś rozmowę na twój temat "jest świetna" , "śliczna", "jej włoosy", "a oczy", "jest miła " . itp aż w końcu im przerwałaś
-Ehem chłopcy wy też jesteście cudowni i zrobiłaś im serduszko z paluszków kierując się do kuchni. Wzięłaś wodę i usiadłaś na blacie po chwili dołączył do Ciebie twój uroczy brat.
-Hej mała co jest? czemu nie idziesz do nas?
-nie wiem jakoś tak, przejdziesz się ze mną na spacer? dawno tu nie byłam, chcę przypomnieć sobie stare czasy.
Nagle do kuchni wpadł Louis
-Ej stop, ja chciałbym porwać Cię na spacer, dasz się namówić?
-Lou wybacz ale dawno nie rozmawiałam z Niall'em, poza tym chciałabym odwiedzić mamę na cmentarzu.
Lou posmutniał, podeszłaś do niego i szepnęłaś do ucha :
-ale jeśli wieczorem będę miała trochę sił przejdziemy się, ok?
Louis ucieszył się jak małe dziecko kiedy dostanie lizaka a ty z Niall'em wyszłaś .
* w domu chłopców *
-co ty k.rwa od.ierdalasz Lou co? - wykrzyczał wściekły Harry .
- o co Ci chodzi ? - zapytał zdezorientowany Lou
-o Claudię ! nie widzisz, ze mi się podoba? a ty ją na spacerki zapraszasz?
-Hazza posłuchaj : mnie też ona się podoba, ja zaprosiłem ją pierwszy trzeba było się starać a nie siedzieć bezczynnie na dupie. - krzyknął Lou .
Nagle wszedł Liam
- Uspokójcie się jasne? Zróbmy tak : Ty i Ty staracie się o nią, zapraszacie na spacery, randki, rozmawiacie razem ale się nie kłóćcie. tego którego wybierze ona sama, jeśli wgl wybierze ten z nią będzie a ten drugi nawet nie bd próbował tego rozwalić jasne? - powiedział Liam
-Taa - odpowiedzieli
-Jesteście przyjaciółmi rozumiecie? Nie zepsujcie tego!
-Ok -powiedział Lou i przytulił Hazzę.
* Na spacerze *
-wiesz Niall czasem brakuje mi mamy, wszystkie sprawy potrafiła by rozwiązać a teraz.. Już myślałam, że Ciebie też stracę i zostanę sama z tatą zaślepionym Caroliną. Ona jest taka wredna.. - rozpłakałaś się
- Ej co jest mała? Co ona Ci robiła?
- tata często wyjeżdżał, przyjeżdżał przeważnie tylko na weekend wtedy mnie nie zauważał, liczyła się tylko ona, gdy go nie było ona chodziła do fryzjerek, kosmetyczek wszystko za pieniądze naszego ojca, gdy wracała kazała mi sprzątać, prać, prasować, gotować obiady byłam jakby jej osobistą służącą, często na noc sprowadzała sobie te swoje koleżaneczki które wyglądały tak jako ona : tleniony blond, białe kozaczki i różowa skórzana kurteczka do pępka, co tam, że miała ponad 40 lat. Gdy wychodziła do klubu przeważnie wracała z jakimś chłoptasiem i mówiła, że, że.. - głos Ci się załamał . - że co? - dopytywał zmartwiony brat - że jeśli powiem tacie zniszczy mi życie, mi i tobie, gdy wracała pijana potrafiła mnie uderzyć, nie pozwalała mi się uczyć, w nocy nie mogłam spać , w weekendy nie mogłam wychodzić, ja nie wiem jak ja tam wrócę po wakacjach, to był jakiś koszmar
- nie wrócisz tam, nie pozwolę na to !
-ale jak to ?
-zostanie tu ze mną, jesteś już dorosła sama możesz decydować o swoim życiu.
-ale ja nie będę mogła u was mieszkać
-tak masz rację, nie będziesz mogła, będziesz musiała, chłopcy na pewno będą szczęśliwi tak jak ja. Teraz już będziesz przy mnie, zaopiekuje się tobą obiecuję !
- dziękuję Niall - i mocno go przytuliłaś
Gdy doszliście na grób mamy zapaliłaś świeczkę i postaliście chwilkę w milczeniu
-Dlaczego ona odeszła, przez te 2 lata przeżyłam taki koszmar. 2 lata, rozumiesz? 2 lata.
-No już mała. Teraz będzie dobrze i pamiętaj co powiedział mama przed śmiercią " zawsze będę z wami w waszych sercach " na to się uśmiechnęłaś i wróciliście do domu, była godzina 18.40 i poszłaś się położyć byłaś zmęczona a w dodatku ten płacz Cię wykończył. W domu byłaś tylko ty Niall i Lou reszta wyszła, Liam do Dan a Zayn i Harry do klubu i znając życie prędko nie wrócą. gdy byłaś już w pokoju i leżałaś na łóżku znów zaczęłaś szlochać, skryłaś twarz w poduszkę i zasnęłaś.
* w kuchni *
- wiesz Louis ona strasznie dużo przeszła, cholera, że też wcześnie nie wpadłem na to, żeby zamieszkała razem z nami. ehh wiesz chyba nici z tego waszego spaceru.
Po mniej-więcej godzinie Niall wyszedł na spotkanie z Ash. Nie byłą to jego dziewczyna ale chciał by to się zmieniło.
Gdy się obudziłaś była godzina 19:35 zobaczyłaś Lou siedzącego obok Ciebie na łóżku i z ciepłym kakałkiem w ręku.
-proszę to dla Ciebie, pewnie już nie chcesz isć na spacer ale możemy posiedzieć tu bo wszyscy gdzieś wyszli.
-Dziękuję Lou i naprawdę przepraszam ale.. - głos Ci się załamał i łza spłynęła po twoim policzku
-nic nie mów, wszystko będzie dobrze.
-naprawdę dziękuję, dziękuję, że tu mogłam przyjechać i że tak ciepło mnie przyjęliście za wszystko i , ze jesteś tu i nie pytasz o nic, jesteś.
-ok już idź się ogarnij i zjemy razem kolację
Gdy się zobaczyłaś w lustrze zaniemówiłaś byłaś cała rozmazana i oczy miałaś czerwone od płaczu i z przemęczenie zapewne. wzięłaś szybki prysznic, ogarnęłaś włosy, ubrałaś się w to no i zeszłaś do Louisa mówiąc :
-przepraszam, że musiałeś mnie taka oglądać..
-i tak byłaś śliczna- uśmiechnął się ciepło
-wiem, ze tak tylko mówisz ale dziękuję.
-nie, nieprawda mówię serio.-dobra, dobra, powiedz lepiej co tak pięknie pachnie?
-moja specjalność : zapiekanka
-mm, na pewno będzie pyszne
Po zjedzonej kolacji usiedliście w salonie długo rozmawiając. opowiedzieliście sobie o swoim życiu i baaardzo się do siebie zbliżyliście, powiedziałaś jeszcze raz, że przepraszasz, że spacer nie wyszedł ale jutro z wielką chęcią to nadrobisz
-nie masz za co przepraszać ale tu też było bardzo miło.
Rozmawialiście jeszcze chwilę aż usnęłaś w objęciach Lou, czułaś jak jego serce biło, czułaś zniewalający zapach jego perfum i na koniec czułaś jak delikatnie muska twoje włosy.
I jak myślicie? Podoba się? Napiszcie chociaż kilka słów w komentarzu, to BAARDZO WAŻNE (:
i jeszcze jedno : pisać krótsze czy dłuższe rozdziały ? a może pisanie tego opowiadania wcale nie ma sensu?.
+ jeśli wam się podoba mój blog polecajcie go gdziekolwiek. (:
+ przepraszam, za każdy jakikolwiek nagięty fakt, ale to jest opowiadanie i jest takie jakie ja sobie wyobrażam.
+
Ash, dziewczyna, która spotyka się z Niall'em.
-No dość tych czułości. Niall możesz mi przedstawisz tą ślicznotkę? Też chciał bym ją uściskać.
-Hej Claudia jestem - odezwałaś się
-Louis - kiedy spojrzał w jej niebieskie oczy przestał myśleć realnie zahipnotyzowała go. Nie dość, że taka śliczna, ma piękny głos, i te oczy zabierały dech w piersiach .
-Niall czy to na pewno twoja siostra ? - zapytał Lou
-taa, a niby czemu nie? - zapytał blondasek
-no wiesz taka śliczna, miła, śliczna, urocza, śliczna, ma piękne oczy no i.. ŚLICZNA
-tak Lou, ale nie kokietuj już mojej siostry, ona zawsze będzie MOJĄ małą siostrzyczką prawda? - zwrócił się do Ciebie.
-Tak Niall, tak.
-No skoro SIOSTRĄ to może być moją przyjaciółką? - zapytał szczęśliwy Lou.
Na to ty się odezwałaś - Tak, mogę, pewnie, że mogę ale teraz kierunek dom, chcę się wykąpać i poznać resztę tych wariatów. - zaczyna się ciekawie - pomyślałaś.
Gdy dotarliście do domu usłyszeliście straszne krzyki. Harry razem z Zayn'em gonili się po całym domu a Liam próbował ich uspokoić. Na marne. Gdy tylko Harry Cię ujrzał stanął w bezruchu i zaniemówił, Zayn zaś jak gdyby zły pobiegł do swojego pokoju i trzasnął drzwiami. Staliście tak chwilkę aż w końcu Liam powiedział - Hej Liam jestem a ten w loczkach to Harry i podał Ci rękę - Claudia - przedstawiłaś się a Harry podszedł do Ciebie i Cię przytulił a do ucha szepnął " jesteś śliczna" i pokazał szereg swoich białych ząbków, ty zrobiłaś to samo, widziałaś kątem oka, że Lou patrzy na was jakby zły i jakby zazdrosny, tylko jedno pytanie chodziło Ci po głowie - Dlaczego? nie potrafiłaś sobie na to odpowiedzieć.
-Niall'ku pokażesz mi mój pokój ?
-Eee no tak jak by nie masz jeszcze pokoju, tzn. pokój jest ale w nim nic nie ma, chciałem, żebyś sama go urządziła, więc na razie zaprowadzę Cię do mojego pokoju i do pokaże Ci moją łazienkę bo twoja też jeszcze w remoncie . - Moja łazienka? - pomyślałaś czy on własnie powiedział moja łazienka ? Nie mogłaś w to uwierzyć, twój brat był świetny.
Gdy już się ogarnęłaś i ubrałaś w to schodząc na dół usłyszałaś rozmowę na twój temat "jest świetna" , "śliczna", "jej włoosy", "a oczy", "jest miła " . itp aż w końcu im przerwałaś
-Ehem chłopcy wy też jesteście cudowni i zrobiłaś im serduszko z paluszków kierując się do kuchni. Wzięłaś wodę i usiadłaś na blacie po chwili dołączył do Ciebie twój uroczy brat.
-Hej mała co jest? czemu nie idziesz do nas?
-nie wiem jakoś tak, przejdziesz się ze mną na spacer? dawno tu nie byłam, chcę przypomnieć sobie stare czasy.
Nagle do kuchni wpadł Louis
-Ej stop, ja chciałbym porwać Cię na spacer, dasz się namówić?
-Lou wybacz ale dawno nie rozmawiałam z Niall'em, poza tym chciałabym odwiedzić mamę na cmentarzu.
Lou posmutniał, podeszłaś do niego i szepnęłaś do ucha :
-ale jeśli wieczorem będę miała trochę sił przejdziemy się, ok?
Louis ucieszył się jak małe dziecko kiedy dostanie lizaka a ty z Niall'em wyszłaś .
* w domu chłopców *
-co ty k.rwa od.ierdalasz Lou co? - wykrzyczał wściekły Harry .
- o co Ci chodzi ? - zapytał zdezorientowany Lou
-o Claudię ! nie widzisz, ze mi się podoba? a ty ją na spacerki zapraszasz?
-Hazza posłuchaj : mnie też ona się podoba, ja zaprosiłem ją pierwszy trzeba było się starać a nie siedzieć bezczynnie na dupie. - krzyknął Lou .
Nagle wszedł Liam
- Uspokójcie się jasne? Zróbmy tak : Ty i Ty staracie się o nią, zapraszacie na spacery, randki, rozmawiacie razem ale się nie kłóćcie. tego którego wybierze ona sama, jeśli wgl wybierze ten z nią będzie a ten drugi nawet nie bd próbował tego rozwalić jasne? - powiedział Liam
-Taa - odpowiedzieli
-Jesteście przyjaciółmi rozumiecie? Nie zepsujcie tego!
-Ok -powiedział Lou i przytulił Hazzę.
* Na spacerze *
-wiesz Niall czasem brakuje mi mamy, wszystkie sprawy potrafiła by rozwiązać a teraz.. Już myślałam, że Ciebie też stracę i zostanę sama z tatą zaślepionym Caroliną. Ona jest taka wredna.. - rozpłakałaś się
- Ej co jest mała? Co ona Ci robiła?
- tata często wyjeżdżał, przyjeżdżał przeważnie tylko na weekend wtedy mnie nie zauważał, liczyła się tylko ona, gdy go nie było ona chodziła do fryzjerek, kosmetyczek wszystko za pieniądze naszego ojca, gdy wracała kazała mi sprzątać, prać, prasować, gotować obiady byłam jakby jej osobistą służącą, często na noc sprowadzała sobie te swoje koleżaneczki które wyglądały tak jako ona : tleniony blond, białe kozaczki i różowa skórzana kurteczka do pępka, co tam, że miała ponad 40 lat. Gdy wychodziła do klubu przeważnie wracała z jakimś chłoptasiem i mówiła, że, że.. - głos Ci się załamał . - że co? - dopytywał zmartwiony brat - że jeśli powiem tacie zniszczy mi życie, mi i tobie, gdy wracała pijana potrafiła mnie uderzyć, nie pozwalała mi się uczyć, w nocy nie mogłam spać , w weekendy nie mogłam wychodzić, ja nie wiem jak ja tam wrócę po wakacjach, to był jakiś koszmar
- nie wrócisz tam, nie pozwolę na to !
-ale jak to ?
-zostanie tu ze mną, jesteś już dorosła sama możesz decydować o swoim życiu.
-ale ja nie będę mogła u was mieszkać
-tak masz rację, nie będziesz mogła, będziesz musiała, chłopcy na pewno będą szczęśliwi tak jak ja. Teraz już będziesz przy mnie, zaopiekuje się tobą obiecuję !
- dziękuję Niall - i mocno go przytuliłaś
Gdy doszliście na grób mamy zapaliłaś świeczkę i postaliście chwilkę w milczeniu
-Dlaczego ona odeszła, przez te 2 lata przeżyłam taki koszmar. 2 lata, rozumiesz? 2 lata.
-No już mała. Teraz będzie dobrze i pamiętaj co powiedział mama przed śmiercią " zawsze będę z wami w waszych sercach " na to się uśmiechnęłaś i wróciliście do domu, była godzina 18.40 i poszłaś się położyć byłaś zmęczona a w dodatku ten płacz Cię wykończył. W domu byłaś tylko ty Niall i Lou reszta wyszła, Liam do Dan a Zayn i Harry do klubu i znając życie prędko nie wrócą. gdy byłaś już w pokoju i leżałaś na łóżku znów zaczęłaś szlochać, skryłaś twarz w poduszkę i zasnęłaś.
* w kuchni *
- wiesz Louis ona strasznie dużo przeszła, cholera, że też wcześnie nie wpadłem na to, żeby zamieszkała razem z nami. ehh wiesz chyba nici z tego waszego spaceru.
Po mniej-więcej godzinie Niall wyszedł na spotkanie z Ash. Nie byłą to jego dziewczyna ale chciał by to się zmieniło.
Gdy się obudziłaś była godzina 19:35 zobaczyłaś Lou siedzącego obok Ciebie na łóżku i z ciepłym kakałkiem w ręku.
-proszę to dla Ciebie, pewnie już nie chcesz isć na spacer ale możemy posiedzieć tu bo wszyscy gdzieś wyszli.
-Dziękuję Lou i naprawdę przepraszam ale.. - głos Ci się załamał i łza spłynęła po twoim policzku
-nic nie mów, wszystko będzie dobrze.
-naprawdę dziękuję, dziękuję, że tu mogłam przyjechać i że tak ciepło mnie przyjęliście za wszystko i , ze jesteś tu i nie pytasz o nic, jesteś.
-ok już idź się ogarnij i zjemy razem kolację
Gdy się zobaczyłaś w lustrze zaniemówiłaś byłaś cała rozmazana i oczy miałaś czerwone od płaczu i z przemęczenie zapewne. wzięłaś szybki prysznic, ogarnęłaś włosy, ubrałaś się w to no i zeszłaś do Louisa mówiąc :
-przepraszam, że musiałeś mnie taka oglądać..
-i tak byłaś śliczna- uśmiechnął się ciepło
-wiem, ze tak tylko mówisz ale dziękuję.
-nie, nieprawda mówię serio.-dobra, dobra, powiedz lepiej co tak pięknie pachnie?
-moja specjalność : zapiekanka
-mm, na pewno będzie pyszne
Po zjedzonej kolacji usiedliście w salonie długo rozmawiając. opowiedzieliście sobie o swoim życiu i baaardzo się do siebie zbliżyliście, powiedziałaś jeszcze raz, że przepraszasz, że spacer nie wyszedł ale jutro z wielką chęcią to nadrobisz
-nie masz za co przepraszać ale tu też było bardzo miło.
Rozmawialiście jeszcze chwilę aż usnęłaś w objęciach Lou, czułaś jak jego serce biło, czułaś zniewalający zapach jego perfum i na koniec czułaś jak delikatnie muska twoje włosy.
I jak myślicie? Podoba się? Napiszcie chociaż kilka słów w komentarzu, to BAARDZO WAŻNE (:
i jeszcze jedno : pisać krótsze czy dłuższe rozdziały ? a może pisanie tego opowiadania wcale nie ma sensu?.
+ jeśli wam się podoba mój blog polecajcie go gdziekolwiek. (:
+ przepraszam, za każdy jakikolwiek nagięty fakt, ale to jest opowiadanie i jest takie jakie ja sobie wyobrażam.
+
4/28/2012
prolog.
Jesteś siostrą Nialla mieliście cudowną, kochającą matkę która zmarła 3 lata temu. Został Wam tylko ojciec który po śmierci mamy zaczął pić, często was bił pomogła mu pewna kobieta w której się zakochał, ona tylko leciała na jego kasę ale on tego nie widział ona pomiatała tobą i Niall'em. On już nie mógł tego wytrzymać gdy tylko dostał się do X-factora był szczęśliwy, że w końcu się uwolni od tego całego życia, zazdrościłam mu, niechałaś, żeby ta kobieta tobą gardziła. Tata zadecydował, że wyjedziecie do Polski, protestowałaś ale wiedziałaś, że to i tak nic nie wskóra. Niall przy pożegnaniu mocno Cię przytulił i powiedział ze łzami w oczach :
- będzie mi Cię tu brakowało mała. - rozpłakałaś się - nie płacz, wyciągnę Cię z tąd i będzie jak dawniej .
Nie wiedząc kiedy byłaś już w samolocie, po kilku godzinach lotu byliście już w Polsce.
Przez długi czas utrzymywałaś kontakt z Niall'em ale zaczął się urywać, on wyjeżdżał w trasy, nagrywał płyty razem z zespołem którego prawie wgl nie znałaś. Tu w Polsce zainteresował Cię Hip-Hop w Polskim wykonaniu był naprawde świetny, Polska była piękna i cudowni ludzie, jednak chciałaś wrócić do UK. W te wakacje kończyłaś 18 lat i cieszyłaś się, że w końcu bd mogła tam pojechać. Pewnego popołudnia zobaczyłaś na VIVIE twojego brata z całym zespołem do klipu WMYB, no nie powiem twój braciszek wyładniał, znacznie wyładniał, i wgl to całe 1D no cud! Postanowiłaś napisać do brata na tt " Hej. Dawno nie rozmawialiśmy, strasznie tęsknie, nie mogę tu już wytrzymać Carolina jest okropna, chcę jak najszybciej wrócić do Anglii. Zostały mi 2 tygodnie szkoły. Czy mogła bym Cię odwiedzić?" Na odpowiedź długo czekać nie musiałaś, Niall od razu zadzwonił na skype no i pogadaliście chyba z 3 godziny. Ustaliliście, ze od razu po zakończeniu szkoły polecisz do swojego brata.
Ten czas mijał baaardzo szybko w ostatni dzień wybrałaś się na zakupy, spakowałaś się i zasnęłaś. Następnego dnia miałaś samolot do Wielkiej Brytanii.
Hej. Co myślicie? :> jak wam się podoba ? jest sens pisania? ;)
- będzie mi Cię tu brakowało mała. - rozpłakałaś się - nie płacz, wyciągnę Cię z tąd i będzie jak dawniej .
Nie wiedząc kiedy byłaś już w samolocie, po kilku godzinach lotu byliście już w Polsce.
Przez długi czas utrzymywałaś kontakt z Niall'em ale zaczął się urywać, on wyjeżdżał w trasy, nagrywał płyty razem z zespołem którego prawie wgl nie znałaś. Tu w Polsce zainteresował Cię Hip-Hop w Polskim wykonaniu był naprawde świetny, Polska była piękna i cudowni ludzie, jednak chciałaś wrócić do UK. W te wakacje kończyłaś 18 lat i cieszyłaś się, że w końcu bd mogła tam pojechać. Pewnego popołudnia zobaczyłaś na VIVIE twojego brata z całym zespołem do klipu WMYB, no nie powiem twój braciszek wyładniał, znacznie wyładniał, i wgl to całe 1D no cud! Postanowiłaś napisać do brata na tt " Hej. Dawno nie rozmawialiśmy, strasznie tęsknie, nie mogę tu już wytrzymać Carolina jest okropna, chcę jak najszybciej wrócić do Anglii. Zostały mi 2 tygodnie szkoły. Czy mogła bym Cię odwiedzić?" Na odpowiedź długo czekać nie musiałaś, Niall od razu zadzwonił na skype no i pogadaliście chyba z 3 godziny. Ustaliliście, ze od razu po zakończeniu szkoły polecisz do swojego brata.
Ten czas mijał baaardzo szybko w ostatni dzień wybrałaś się na zakupy, spakowałaś się i zasnęłaś. Następnego dnia miałaś samolot do Wielkiej Brytanii.
Hej. Co myślicie? :> jak wam się podoba ? jest sens pisania? ;)
bohaterowie
Claudia Horan, mieszka w Polsce ale jej życie już niedługo
zmieni się o 180 stopni (:
zmieni się o 180 stopni (:
Miley Montgomery, była przyjaciółka Claudi z UK.
Chłopcy z One Direction Niall, Harry, Liam, Zayn, Louis.
jeśli w opowiadaniu pojawią się jacyś nowi bohaterzy bd
jeśli w opowiadaniu pojawią się jacyś nowi bohaterzy bd
dodawała ich pod rozdziałem :>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



